[Recenzja książki] „Uśpieni i martwi”, Ann Cleeves

Jak określił jeden z bohaterów, cala historia zaczęła się przez globalne ocieplenie, które sprawiło, iż opadła woda w jeziorze i odsłoniła zwłoki zamordowanej osoby. Policja podejmuje śledztwo, a głównym prowadzącym jest Peter Porteous. Po ustaleniu tożsamości zamordowanego detektyw przekonuje się, iż zbrodnię popełniono lata temu, jednak w niedalekim miasteczku zostaje dokonane kolejne morderstwo i wszystko wskazuje, iż obie zbrodnie są ze sobą w jakiś tajemniczy sposób powiązane. Elementem łączącym zaś jest Hanna Morton, funkcjonariuszka więzienna, a prywatnie świeża rozwódka i matka Rosie.

Ann Cleeves autorkę „Uśpionych i martwych” znam z lektury wielu tytułów, najczęściej cyklów książkowych. Tym razem powieść jest odrębnym bytem, co nie znaczy, że nie odzwierciedla stylu twórczyni. Klimat powieści jest jak zawsze lekko mroczny, wręcz skandynawski. Kilkakrotnie aż sprawdzałam, czy na pewno mam do czynienia z Brytyjką, czy może mieszkanką Skandynawii. Oczywiście w żadnym razie nie jest to wada książki, dla każdego miłośnika takich klimatów książka będzie miała swój specyficzny urok i powab.

Akcja „Uśpionych i martwych” toczy sie powoli i leniwie. Policja prowadzi śledztwo, w które wplątane są Hanna i jej córka, zaś wydarzenia współczesne przeplatane są wspomnieniami Hanny z czasów młodości ściśle związanymi z bieżącymi wydarzeniami.

Zagadka kryminalna jest mocno skomplikowana, początkowo trudno cokolwiek przewidzieć, co przede wszystkim wynika z nieznajomości faktów, które powoli i stopniowo wyłaniają się przed oczami czytelnika. Z czasem obraz się rozjaśnia, podejrzani albo okazują się niewinni, albo bardziej zaplątani, ale chyba większość czytelników rozwiązaniem może poczuć się, jeśli nie ogłuszona, to chociaż lekko zaskoczona. Ann Cleeves potrafi zadziwić odbiorcę, ale w sposób logiczny wyjaśnia przyczyny i genezę postępowania sprawcy.

Zaletą „Uśpionych i martwych” są mocno realni i bardzo ludzcy bohaterowie. Budzą normalne i uzasadnione emocje, jednych da się polubić, inni budzą niechęć, ale nie są w żadnym stopniu przerysowani czy oderwani od rzeczywistości.

W podsumowaniu mogę z czystym sumieniem napisać, że „Uśpieni i martwi” Ann Cleeves to solidny, sprawnie napisany kryminał w stylu powieści Północy, z mrocznym klimatem małych angielskich miasteczek. Jest więc to powieść kryminalna, w której autorka logicznie poprowadziła czytelnika od zbrodni do sprawcy, sensownie wyjaśniając motywy ludzkich czynów oraz kreując interesujących, wiarygodnych bohaterów.

spot_imgspot_img

Subscribe

Related articles

Harry Styles zaprezentował teledysk do „Coming Up Roses”.

Harry Styles znowu tańczy. Artysta udostępnił teledysk do "Coming...

Fontaines D.C. łączy siły z Rosalíą. Premiera utworu „Where Is Gone?”.

Poznaliśmy kolejny singiel z nadchodzącej płyty Fontaines D.C. "Dopamine...

Recenzja: Half Light – „ColorCode”. Każdy kolor ma swój dźwięk

Czy muzykę można opisać kolorami? Half Light na płycie...

„Królestwo” – premiera płyty ShataQS z udziałem Leszka Możdżera. Trasa koncertowa

Nie tworzę wyłącznie po to, aby muzyka dostarczała przyjemnych...

Kinowe premiery września

Wrzesień 2026 przyniesie sporo wyczekiwanych premier kinowych. Nie zabraknie...
spot_imgspot_img