Przyszła pora na pożegnanie z trylogią “Ognistą”. Skończyłam niedawno trzeci tom “Ogniste na zawsze”, które totalnie złamało mi serce. Na wstępie muszę powiedzieć, że czuję się jak po skończeniu dobrego, długiego serialu, do którego się przywiązałam. Będzie mi brakować bohaterów z tej serii i tego charakterystycznego klimatu z Virginia Beach.
Mija 10 lat, a pewne rzeczy się nie zmieniają. Nasi bohaterowie dorastają, a stara miłość nie rdzewieje. Jonathan i Adeline ponownie się spotykają. Jonathan jako poważny prawnik, a Del jako agentka nieruchomości z planowanym niebawem ślubem.
Po 10 latach uczucie między dwojgiem bohaterów nie zanikło. Jonathan pomimo upływu czasu postanawia podjąć próbę walki o dziewczynę.
Trylogia “Ognista” w piękny sposób pokazuje miłość, o której każdy z nas marzy. Pokazuje również, że rodzina nie jest tam gdzie dom. Jest tam gdzie są twoi ludzie. Dla Adeline jej rodziną byli jej przyjaciele, którzy (tak jak Jonathan) rzucili by się za nią w ogień. Vanila w piękny sposób opisuje miłość ale też i przyjaźń. Dodatkowo mamy sporo życiowych elementów w książce od choroby po stratę.
W trakcie tych trzech książek składających się na serię ognistą, widzimy jak bohaterowie się zmieniają, dorastają, zmieniają swój światopogląd. Podoba mi się to jak Vanila stworzyła dialogi. Mamy tam sporo pięknych, życiowych cytatów.
Kocham autorkę za te właśnie cytaty, nawiązania do literatury i muzyki. Sposób w jaki wykreowała postacie jest fantastyczny.
Kiedy byłam młodsza, fenomenem w literaturze młodzieżowej (przynajmniej w moim środowisku), był zmierzch, Seria Szeptem czy np. Gwiazd naszych wina. Myślę, że młodym ludziom, którzy czytali powyższe pozycje z pewnością spodoba się to co stworzyła Monika. Ba! Jestem pewna, że będziecie przy tych książkach płakać.
Na zakończenie muszę pochwalić oprawę wizualną książek. Mamy przepiękne kolory, świetnie dobrane tytuły do historii i piękne słowa na wstępach. Z nieskrywaną ciekawością i niecierpliwością czekam na następne dzieła autorki!
VANILA
Odkąd #trylogiaognista ukazała się drukiem, jej życie zmieniło się o sto osiemdziesiąt stopni. Z zapartym tchem śledzi reakcje czytelników, którzy głęboko przeżywają historię głównych bohaterów. Uwielbia dyskutować z odbiorcami swoich powieści i utrzymuje z nimi bliskie relacje, odpisując na wiadomości. Wysłuchała wielu historii, którymi podzielili się z nią inni ludzie, a które zmieniły jej postrzeganie świata i są dla niej inspiracją do tworzenia nowych opowieści. Nie wyobraża sobie dnia bez kawy, choć dla niektórych to niezrozumiałe. Jest dobrym kierowcą, ale gdy wjeżdża do dużego miasta, przycisza muzykę, aby się skupić. Najczęściej to właśnie w podróży wpadają jej do głowy najlepsze pomysły, przez co często się zatrzymuje, by je wszystkie zapisać. Chciałaby, aby każdy patrzył na siebie przychylniej. W życiu kieruje się zasadą: miło jest być ważnym, ale ważniejsze jest być miłym.




![[Recenzja książki] Sebastian Orszulik „Tam i z powrotem + trzy metry”](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/03/1345359-352x500-1-218x150.jpg)
![[RECENZJA KSIĄŻKI] David Duchemin-ŚWIATŁO · PRZESTRZEŃ · CZAS](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/03/IMG_5398-218x150.jpeg)




![[Recenzja książki] Sebastian Orszulik „Tam i z powrotem + trzy metry”](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/03/1345359-352x500-1-100x70.jpg)


![[RECENZJA KSIĄŻKI] David Duchemin-ŚWIATŁO · PRZESTRZEŃ · CZAS](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/03/IMG_5398-100x70.jpeg)


