[Recenzja Płyty] Daniel Grupa – „Zanim Nadejdzie Noc”

Solowy album Daniela Grupy zatytułowany „Zanim nadejdzie noc”. Wokół fortepianu, który pełni na tej płycie rolę pewnego narratora muzycznej opowieści, pojawia się też brzmienie kwartetu smyczkowego, dźwięki trąbki i, co może być zaskakujące, śpiew Renaty Przemyk. Ten kompozytor i pianista, miłośnik gór wysokich i wspinaczki, długo czekał na swój autorski debiut. Przez wiele lat współpracował z największymi artystami polskiej sceny muzycznej, pisał muzykę do filmu i teatru, aranżował utwory, niejednokrotnie stawał za pulpitem dyrygenckim. Dzisiaj zaprasza nas do swojego świata, pełnego zadumy, melancholii, dźwięków niezwykle osobistych. Dziewięć utworów na albumie to opowieść, która rozpoczyna się późnym wieczorem, a kończy o poranku.

Opracowanie graficzne okładki płyty na podstawie portretu Daniela Grupy namalowanego przez Darka Kamysa. – opis pochodzi od wydawcy.

Daniel Grupa gra w zespole Ani Wyszkoni, a także wraz ze swoją partnerką prowadzą blog książkowy w serwisie YouTube na kanale „Literaccy”. Dziś przedstawię Daniela z kolejnego projektu – dzięki swoim umiejętnościom kompozytorskim oraz grze na fortepianie, artysta stworzył solowy album o tytule „Zanim nadejdzie noc”

Głównym instrumentem na płycie jest fortepian. Album otwiera utwór pt. „Zanim Nadejdzie Noc”, a jego pierwsze dźwięki wskazują już o jakiej porze i w jakim nastroju najlepiej słuchać tej muzyki. Jest to moim zdaniem bardzo dobra odskocznia od dnia pełnego pracy, stresu, nerwów. Nie pozostaje w takiej sytuacji zrobić nic innego, a zasłuchać się w tym kojącym instrumentarium.

„Początek” kojarzy mi się z listopadem, z walecznością wojskową. Sposób uderzania w klawisze stawia powagę dźwięków w pierwszej kolejności. Słucha się tego z szacunkiem, podziwem.

W kompozycji „Szepty” w uszy rzucają się wybite na pierwszy plan dźwięki trąbki. Za to kolejna – „Na Twoje Dobranoc, Tato” uderza mnie od razu fala wzruszenia. Czuje się każdą pojedynczą emocję wiodącą przez grę Daniela.

Znana już „Burza”, która jest jednym z singli promujących album – to najbardziej wzniosła, z dozą dramaturgii kompozycja, pełna napięcia, budząca ze spokoju przed poprzednią – „Preludnium Ostatnie”. Odrobinę szaleństwa znajdziemy też w „Etiudzie Tatrzańskiej”, grana w zdecydowanie szybszym tempie od pozostałych lecz najważniejszym dodatkiem na płycie jest gość, i to nie byle jaki gość, którym została… Renata Przemyk, w utworze „Moja Modlitwa”. Każde słowo wypowiadane z ust Renaty jest jak rzut, pocisk, przed którym nie możesz się uchronić, którym jeśli zasłużyłeś – dostaniesz i stoisz jak wryty, bo nie wiesz co masz powiedzieć.

Opisywanie muzyki instrumentalnej jest dużo trudniejsze, wymaga większego skupienia, wślizgnięcia się w dźwięki, bo w nich też trzeba odczytać emocje, intencje. Jednak każdy na swój własny, indywidualny sposób.

Dla mnie to zaszczyt , że mogę po raz pierwszy, przedstawić jak widzę muzykę – dla szerszego grona, a nie tylko dla siebie w czterech ścianach.

„Zanim Nadejdzie Noc” to pozycja nader intymna, zatem posłuchajcie jej w ciszy, spokoju, we własnych czterech ścianach.

Leave A Reply

Your email address will not be published.