[Recenzja Płyty] Pola Chobot & Adam Baran – „Trzeba mi”

Minialbum duetu Pola Chobot & Adam Baran to poetycki komunikat zmiany. Opowieść o początku i końcu. O odradzaniu się i stwarzaniu na nowo. To wydawnictwo to tajemniczy, intymny, pełen niedosłowności i instrumentalnego niepokoju dziennik, zwiastujący pełną opowieść. Mglisty, senny klimat przestrzennych gitar i fortepianu łączy się z przejmującym głosem wyśpiewującym pełną emocji i prawdy historię, której podstawą jest miłość. Album zwiastuje nieznany dotąd kierunek nie rezygnując z eksperymentowania, organicznych brzmień i gitarowych riffów, znanych z debiutu, rozwija swój język, reinterpretując rzeczywistość na swój własny, niepowtarzalny sposób. – materiał prasowy 

Prócz singli promujących EPkę – „Kurz” oraz „Trzeba mi” dostaliśmy trzy premierowe utwory. O nich poniżej.

Pola i Adam witają się ze słuchaczami głęboko grzmiąco-melodyjnym „Krzycz”. Jak na pierwszy utwór dzieje się dużo, perka, bas, klaski. Trochę nawet przypomina mi ostatnie dokonania Natalii Przybysz. Ciekawość narasta z każdą kolejną sekundą, co na swoim mini albumie przygotowali artyści. „Trzeba mi” już znane, od samego początku kokietuje, Pola bawi się głosem, przyciąga, jakby owijała słuchacza sznurkiem i ciągnęła go ze sobą. Sensualna alternatywa. To taka nowość.

Jest tutaj też coś z Kasi Lins. „Fruń” ma majestatyczne chórki, psychodeliczny główny wokal, . „zaczniemy sen swój wieczny śnić”, „żywym posągiem staniemy się” – jeśli to nie była inspiracja ostatnią płytą Lins, będę szczerze zaskoczony. Frunę w ten świat nocy wraz z Polą i Adamem.

Nowe utwory, które dziś „wpadają” do naszych uszu owiane są tajemnicą, mrokiem, ale takim, który przyciąga a nie, który nakazuje organizmowi iść spać. By poczuć do kości to bogate instrumentarium i aby słowa jeszcze mocniej trafiały do słuchacza, mocne polecenie do posłuchania przy delikatnym świetle lampki nocnej, bo prawdziwa uczta przed nami.

Jest tylko jeden minus – za mało piosenek. Na EPce pojawiło się tylko 5 piosenek, z czego 3 premierowe. Czekam na kontynuację tych brzmień, ponieważ nie jestem nasycony do końca. Chyba, że to przedsmak większego wydawnictwa, którym bym nie pogardził. Wielbiciele mrocznej alternatywy zapewne też nie. Jak dobrze, że mamy tak dobrą muzykę na polskiej scenie wśród młodych artystów, acz totalnie niedocenioną. Mam nadzieję, że to się niedługo zmieni, bo powinno.

Leave A Reply

Your email address will not be published.

Notice: ob_end_flush(): failed to send buffer of zlib output compression (0) in /home/wk2021/public_html/wp-includes/functions.php on line 4757