Stanisława Celińska – w towarzystwie zespołu – zaśpiewała utwory z płyty „Atramentowa” i z „Suplementu”. Aktorka odgrywała swoją kolejną wspaniałą rolę – piosenkarki, która wie, o czym śpiewa i wie, jak przyciągnąć słuchacza, wykorzystując pełną paletę barw i emocji.
Naturalna, otwarta, prawdziwa. Stanisława Celińska na scenie to zjawisko, od którego naprawdę trudno oderwać wzrok. Śpiewa tak, jak gdyby wszystkie emocje kumulowała tylko w dźwiękach. To jest właśnie fenomenalne na jej koncertach i nieprawdopodobne, że można stworzyć taką aurę wokół siebie.
Od samego początku było magicznie. Artystka śpiewała utwory i przeplatała je wspomnieniami. Stworzyła w Teatrze niesamowitą aurę, która udzieliła się widzom. Kiedy śpiewa, robi to całą sobą, dlatego tak uwielbiam jej koncerty i moim osobistym osiągnięciem jest to, że byłem wielokrotnie na występach „ Cioci Stasi”. Jest tak naturalna i ma bezpretensjonalny kontakt z publicznością, że każdy występ jest już od początku skazany na sukces.
Artystka śpiewała utwory z płyty „Atramentowa”- skomponowane i przygotowane przez uznanych autorów specjalnie dla niej. W jej cudownej i nastrojowej interpretacji zabrzmiały m.in. niepowtarzalne teksty Wojciecha Młynarskiego, Doroty Czupkiewicz, Muńka Staszczyka i Marcina Sosnowskiego. Artystka wykonała również utwory z krążka „Suplement”, do którego sama Celinska napisała teksty. Maciej Muraszko zaaranżował na nowo ulubione utwory artystki, które dzięki nowemu wykonaniu nabrały niezwykłej pogody ducha i wrażliwości, z której znane są koncerty Stanisławy.








































![[RECENZJA KSIĄŻKI] Małgorzata Warsil-Wiklinowi Ludzie](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_0023-100x70.jpeg)
![„HIT ME HARD AND SOFT: THE TOUR LIVE IN 3D” [RECENZJA]](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/05/434710774_1054692919350644_1987671293155107915_n-e1778454251257-100x70.jpg)





