[Wywiad] UNMUTE: ,, chcemy wspierać wszelkie inicjatywy na rzecz poprawy dostępności dla głuchych”

Uwielbiają muzykę i nagrali utwór, chociaż wydaje się to niemożliwe. Z okazji  Międzynarodowego Dnia Głuchych, który przypada na 19 września, w sieci o Głuchych zrobiło się głośno.

Kampania  społeczna  została zorganizowana przez  Polski Związek  Głuchych i Agencję Change Serviceplan. Uczestnicy projektu Unmute: Głośniej niż decybele  zgodzili się opowiedzieć o swojej wyjątkowej relacji z muzyką. Unmute tworzą: Alina Jagodzińska,  Magdalena Wdowiarz, Zuzanna Szymańska, Jakub Stanisławczyk, Julia Kramek.

Zacznijmy od waszej miłości do muzyki – w jaki sposób ją odkryliście?   

Muszę powiedzieć, że przygoda z projektem UNMUTE była dla mnie pierwszym tak bliskim spotkaniem z muzyką. Wcześniej interesowałam się nią hobbystycznie i bardzo lubiłam taniec.

Unmute to Wasz debiut czy działaliście artystycznie już wcześniej ?   

Tak. To nasze pierwsze wspólne wystąpienie artystyczne.

Jak się poznaliście ?

Generalnie trzeba powiedzieć, że środowisko osób głuchych jest stosunkowo małe, a co za tym idzie wiele osób zna się w swoich kręgach znajomych a także poza nimi. Większość z nas zna się po prostu z życia codziennego, bo nasze życie i nasze sprawy toczą się dużo węższych kręgach niż dzieje się to w przypadku osób słyszących, które częściej pozostają anonimowe.

Alina, dowiedziałam się, że UNMUTE to Twoja ,,pierwsza i najważniejsza lekcja muzyki w życiu”, zatem,  jak zmieniło się Twoje postrzeganie świata ?

Udział w tym projekcie to dla mnie nie tylko wspaniała zabawa w gronie przyjaciół z którymi mogłam się swobodnie komunikować, ale pewne doświadczenia, które wywarły znaczący wpływ na moje życie. Zawsze wiedziałam, że muzyki nie jestem w stanie usłyszeć ale przy odpowiednich jej parametrach mogę ją poczuć. Projekt pokazał mi nawet więcej, że muzyka może nie tylko dać wyraźny rytm do tańca ale że może mnie głęboko poruszyć.

Oglądając klip, wyraźnie widać, że przekazujecie informacje nasyconą emocjami. Które ograniczenia wywołują największą frustracje ?

Większość ograniczeń sprowadza się do problemów komunikacyjnych. My głusi najczęściej nie mówimy i najczęściej nie słyszymy, zatem świat osób słyszących znajduje się dla nas za wielkim murem i w większości wypadków jest dla nas niedostępny. To co powoduje w nas frustrację to fakt, że bariery te występują ciągle, wszędzie i prawie zawsze z wyjątkiem nielicznych sytuacji, w których dba się o dostępność dla osób głuchych. Cięgle musimy walczyć o prawo do dostępności do informacji.

,,Nie słychać nas? Trzeba to zmienić !”  W jaki sposób chcecie tego dokonać ?

My członkowie grupy UNMUTE chcemy wspierać wszelkie inicjatywy na rzecz poprawy dostępności dla głuchych. Działania takie podejmowane są przez organizacje, które reprezentują głuchych lub zajmują się ich sprawami. Jest to na przykład Polski Związek Głuchych albo Fundacja Kultury Bez Barier. Każda z tych organizacji wpływa na zwiększenie świadomości na temat odmienności potrzeb głuchych oraz pokazuje istniejące bariery. My także chcemy w pewnym stopniu przyczynić się do tego, by coraz więcej ludzi zauważało nas i nasze odmienne potrzeby. A tego co najbardziej potrzebujemy, to jest właśnie komunikacja czyli dostęp do tłumaczy i do napisów w filmach.

Jakie są Wasze doświadczenia w poznawaniu kultury tworzonej przez osoby słyszące ? Chociażby wyjście do kina, wydaje się banalnym przykładem, ale z drugiej strony, jeśli w filmie nie występuję tłumacz albo nie ma napisów….

Tak jest to dla nas bardzo znacząca bariera. Możecie się poczuć tak jak my – głusi, kiedy na przykład pojedziecie do Chin i będziecie oglądać film z oryginalną ścieżką dźwiękową bez napisów. Albo jeśli po prostu traficie tam nagle do szpitala i będziecie chcieli dowiedzieć się o stan swojego zdrowia i procedurę dalszego leczenia bez znajomości języka chińskiego. To może być niełatwe zadanie! Prawda?  My zmagamy się tego typu problemami każdego dnia.

Czujecie,  że projekt UNMUTE jest punktem przełomowym w mówieniu o kulturze Głuchych ?

Projekt UNMUTE na pewno jest bardzo ciekawym i przełomowym wydarzeniem. Jednakże z pewnością należy powiedzieć, że są także i inne inicjatywy, które promują kulturę głuchych. Sam Polski Związek Głuchych podejmuje bardzo wiele działań dla dobra głuchych i promocji ich kultury. Także Fundacja Kultura Bez barier działa na rzecz niesłyszących. Inne wydarzenia np. Międzynarodowy Dzień Głuchego, czy inne tego typu akcje dla głuchych – z pewnością przybliżają odmienny świat dla zwykłej słyszącej osoby.

Uważacie, że sposób w jaki doświadczcie muzyki jest unikatowy ? Co to znaczy, że odbieracie muzykę całym ciałem? 

Tak. Muzykę odbieramy inaczej. Nie możemy jej usłyszeć, ale czujemy ją poprzez wibracje. Zmysł słuchu jest wyłączony więc nasze wyczulenie na wibracje jest większe niż u przeciętnej osoby słyszącej.

Widać, że czujecie się swobodnie przed kamerą. Długo przygotowywaliście się do  nagrania klipu ?

Prawdę mówiąc nie było czasu na to by przygotować się do występu super solidnie. Spotkaliśmy się dwa razy w sumie na około 10 godzin. Mimo,   że wyglądaliśmy na wyluzowanych, to jednak odczuwaliśmy pewną dozę tremy, ale to wszystko i tak wyszło na naszą korzyść.

Jest tak wiele gatunków muzyki, że mówienie o tym, że coś brzmi jak pop albo rock, staje się bezsensowne, granice zacierają się coraz bardziej.  Jak rozróżniacie muzykę ? Chodzi o emocje , konstrukcje utworu ?

To co ma na nas największy wpływ i co możemy najłatwiej rozróżnić to tempo, rytm, natężenie dźwięku. Oczywiście wszystko to jest dla nas tym łatwiejsze do odbioru im głośniejsza jest muzyka.

Autorem tekstu jest Michał Pakuła,  otrzymaliście gotowy utwór, czy zgłosiliście się do niego?

Tekst nagrania otrzymaliśmy oczywiście już gotowy.

Co sądzicie o tłumaczeniu piosenek na PJM ?  Powstają hobbistycznie czy może zawodowo ?

Piosenki tłumaczone są na PJM w przeważającej mierze na zasadach hobbistycznych. Brakuje ciągłego wsparcia w tego typu działania, żeby tłumaczenia mogły odbywać się zawodowo. Dlatego też brakuje tłumaczeń nie tylko w piosenkach ale wielu ważnych przekazach informacyjnych oraz ośrodkach kultury.

Ok, jeśli muzyka, to nie można pominąć tego pytania – kogo i czego słuchacie?

Lubię muzykę disco polo, bo wyraźnie wyczuwam powtarzalny rytm, który łatwo odbieram i który pobudza mnie do tańca i różnej aktywności. 

Najważniejszy  jest rytm?

Właśnie, kiedy łatwo wyczuwam rytm, wtedy łatwo muzyka przemawia do mnie. Wydaje mi się, że wtedy czuję muzykę bardzo podobnie jak osoby słyszące. Jeśli czuję rytm mogę także łatwo tańczyć co daje mi ogromną radość.

Dalsze plany Unmute?

Nie znamy dalszych planów jakie mają twórcy projektu UNMUTE. Z naszej strony, na pewno chcielibyśmy dalej w tym projekcie uczestniczyć i rozwijać go. Bez względu na to jak się potoczą jego dalsze losy, chcemy serdecznie podziękować za wspaniałą współpracę wszystkim twórcom, właścicielom, sponsorom, uczestnikom, widzom i wszystkim którzy w tym projekcie uczestniczyli.

Dziękuję za rozmowę. 

Leave A Reply

Your email address will not be published.