[Recenzja Książki] Aleksandra Marinina – „Współautorzy”

W kolejnym spotkaniu z Major Kamieńską mamy do czynienia z trzema autorami książek oraz morderstwem młodej kobiety. Na myśl by mi nigdy nie przyszło, co te dwie historie mają ze sobą wspólnego. Po nitce do kłębka, Nastia zabiera się za rozwiązanie tej sprawy, lecz nie idzie to zawsze w dobrym kierunku. W tym przypadku, Kamieńska musiała się bardziej nagłówkować, by dotrzeć do sedna sprawy.

Bardzo trudnym przedsięwzięciem jest rozwikłanie tajemnicy, którą pilnie strzegła zamordowana kobieta. Lena była osobą z ukrytą przeszłością. Nawet jej mąż, z którym po krótkim czasie znajomości wzięła ślub, wydaje się w ogóle nie znać historii z jej życia. Co stoi za ukrywaniem tego, jakie życie prowadziła kobieta?

Fabuła nie jest dynamiczna. Marinina zwolniła bieg wydarzeń i krok po kroczku prowadzi czytelnika tropami. Nawet może ta powolność czasami nuży, tak też się czułem w pewnych momentach. Bardziej irytowało mnie zachowanie Nastki, która poczuła, że się starzeje. Mając 43 lata, Kamieńska zauważyła w sobie zmianę na gorsze. Zaczęła być bardzo drażliwa, a jej mąż Aleksiej Czistiakow tłumaczył to „kryzysem wieku średniego”

Co jest dodatkowym atutem to nazewnictwo organizacji milicji w Rosji. Zwykle raz się tłumaczy jakiś skrót w książkach, lecz w przypadku książek Marininy, za każdym razem jest gwiazdka z wytłumaczeniem na końcu strony, od czego jest to skrót, więc jeśli ktoś jest zainteresowany służbami Rosji, chociaż teoretycznie dowie się jakie organizacje się w tym kraju znajdują.

Gdy otrzymałem do recenzji kilka części, przeraziła mnie ilość stron każdej z nich, ponieważ jestem odzwyczajony czytania książek od 500 stron w wzwyż. To nie tak, że nie chciałem, ale po prostu tak mi się trafiało. Z drugiej strony to jest dobry zabieg, ponieważ akcja powieści jest wtedy bardziej rozwinięta i czytelnik może w niej przepaść.

Choć akcja powieści rozwija się bardzo wolno, warto przebrnąć przez większą część książki, ponieważ jak zazwyczaj w przypadku Aleksandry Marininy, czeka nas nie lada zaskoczenie.

„Współautorzy” jest jednym z ciekawszych kryminałów jakie kiedykolwiek czytałem. Absolutnie dorównuje kilku poprzednim częściom. Jeśli weźmiecie się za tą serię kryminalną, ostrzegam, że wciąga niesamowicie.

Liczę na to, że Wydawnictwo Czwarta Strona będzie kontynuowało wydawanie tej serii, lecz od jej początku. Bardzo podoba mi się strona wizualna nowej odsłony i pięknie się to prezentuje na półce z książkami.

spot_imgspot_img

Subscribe

Related articles

Fontaines D.C. łączy siły z Rosalíą. Premiera utworu „Where Is Gone?”.

Poznaliśmy kolejny singiel z nadchodzącej płyty Fontaines D.C. "Dopamine...

Recenzja: Half Light – „ColorCode”. Każdy kolor ma swój dźwięk

Czy muzykę można opisać kolorami? Half Light na płycie...

„Królestwo” – premiera płyty ShataQS z udziałem Leszka Możdżera. Trasa koncertowa

Nie tworzę wyłącznie po to, aby muzyka dostarczała przyjemnych...

Kinowe premiery września

Wrzesień 2026 przyniesie sporo wyczekiwanych premier kinowych. Nie zabraknie...

Hollywood Vampires już za tydzień zagrają w Polsce

Hollywood Vampires powracają do Polski. W najbliższy czwartek zagrają...
spot_imgspot_img