[Recenzja książki] J. D. Barker „W jej sercu czai się mrok”

J. D. Barker „W jej sercu czai się mrok”

Książka „W jej sercu czai się mrok” może przerazić już samym widokiem. Ogromne tomiszcze liczące 850 stron robi groźne wrażenie i mało zaprawionych czytelników może zniechęcić do rozpoczęcia lektury. Ale tylko do rozpoczęcia, bo powieść wciąga już od pierwszych stron, a potem nie pozwala oderwać się na dłużej niż to jest konieczne.

Gdybym miała w kilku zdaniach streścić powieść Barkera przyznaję, że miałabym z tym wielki problem. Książkę owszem, da się opowiedzieć, ale potrzeba na to wiele słów i czasu, aby zawrzeć w tym całą treść. Akcja zaczyna się od narracji kilkuletniego chłopca, sieroty, który wraz z wychowującą go ciotką odwiedza groby rodziców w rocznicę ich śmierci i na cmentarzu spotyka dziewczynkę, która dziwnie go oczarowuje. Chłopak dorasta, zaczyna się prawdziwe życie, a fascynacja nieznajomą narasta. Poszukiwania, morderstwa, śledztwa, dziwne wydarzenia, to wszystko stanowi treść książki.

Czytałam już dwie powieści Barkera, ale „W jej sercu czai się mrok” jest zupełnie inna. W czasie lektury miałam przez chwilę wrażenie, że jest to coś pomiędzy Koontzem a Kingiem, ale jednak zupełnie inne. Nie da się zaprzeczyć, iż Barker ma swój oryginalny styl i w tej powieści jest on bardzo dobrze wyczuwalny. Książka poraża wręcz objętością, a jednocześnie zaskakuje lekkością języka, czyta się ją szybko i bez wysiłku. Na plus przemawia pełna napięcia akcja, zmieniające się relacje między bohaterami. Nie mniejsze znaczenie ma także wielowątkowość, zarówno pod względem wydarzeń jak i postaci. Te są bardzo zróżnicowane, przyznaję, że jestem pod wrażeniem wyobraźni pisarza, stworzył sporą galerię niepowtarzalnych bohaterów i znakomicie oddał ich odmienność.

Nie jestem miłośniczką SF czy magii powieściowej, więc kiedy przeczytałam na okładce, że jest to połączenie kryminału i fantastyki miałam obawy czy aby dam radę dotrwać do końca, ale były one zupełnie bezpodstawne. Barker tak zgrabnie wplótł swoje fantazje w treść książki, uzasadnił logicznie poszczególne wydarzenia, iż potraktowałam te wątki jako zalety, a nie wady. W efekcie powieść, którą miałam przyjemność przeczytać, zapisuję jako świetną lekturę, pełną ciekawych, nietuzinkowych postaci, powiązanych ze sobą intrygujących wydarzeń, teraźniejszości logicznie połączonej z przeszłością, a wszystko to przeplecione tym, co lubię najbardziej, czyli policyjnym śledztwem jako wątkiem drugoplanowym. Fascynująca rozrywka w rewelacyjnej formie zapisana atrakcyjnym językiem z porywającymi postaciami. Nic dodać, nic ująć. Po prostu warto sięgnąć po lekturę.

Napisz komentarz

Adres e-mail nie będzie opublikowany i widoczny

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.