[Recenzja Książki] Lawrence Wright – „Szatan w naszym domu”

„Szatan w naszym domu” to wstrząsająca historia. Jej początek to miasto Olympia i 1988 rok. Paul Ingram, bardzo religijny oraz przy tym władczy i bezkompromisowy mężczyzna, pewnego dnia zostaje oskarżony przez swoje córki o wieloletnie wykorzystywanie seksualne, które są wyłącznie małym zalążkiem tego, co pojawi się dalej. Problem w tym, że Paul nie pamięta żadnych tego typu rzeczy, nie ma ich w swoich wspomnieniach, lecz ufa swoim dzieciom i uważa, że mówią one prawdę. Podczas przesłuchań ze śledczymi – Joe Vukichem oraz Brianem Schoeningiem pada możliwość wyparcia tak tragicznych i brutalnych wspomnień.  Zeznania córek Ingrama – Julie oraz Emily dodają oliwy do ognia. Ze szczegółami opowiadają o dramacie, który je spotkał. Wskazują również osoby, które dopuściły się wielokrotnych, odrażających gwałtów na nie. Doszło do tego branie udziału w obrzędach satanistycznych czy kanibalizmie. Choć kulisy tego śledztwa straszą niezmiernie to uważam, że reportaż został odpowiednio sporządzony. Jest przerażająco, ale podchodzę do tego z zimną krwią.

Autor czerpał wiedzę z policyjnych akt oraz zapisów przesłuchań, do których miał możliwość mieć dostęp. Przeprowadzał również wywiady z osobami występującymi w reportażu. Dużo w tej książce jest wyjaśnień z zagadnień psychologii człowieka. O histerii i nerwicy, o zaburzeniach osobowości, przytaczana jest teoria Freuda jak i przeprowadzane badania przez psycholog Elizabeth Loftus

Lawrence Wright nie dodawał od siebie niepotrzebnych szczegółów, a jasno dał do zrozumienia, że chce przekazać jak najlepiej bez zbędnej utraty czasu tę przeciwną historię, która… niewiadomo czy naprawdę miała miejsce. Cało to zdarzenie skomplikowały zbyt różne, nienakładające się na siebie zeznania Paula i jego córek, przez co nawet po przyznaniu się do tych okrucieństw, sam w pewnym momencie zwątpił, aby jego wspomnienia, które pojawiały mu się w głowie były prawdziwe, a nie wytworem fantazji bądź sugestii śledczych. „Szatan w naszym domu” ukazał porażkę wymiaru sprawiedliwości. Nie znaleziono żadnych dowodów na to, by cokolwiek z rzeczy opisywane ze zdarzeń w 1988 roku były autentyczne. Pojawia się w tym wszystkim mnóstwo wątpliwości. Ale co najlepsze może być w tej książce? Każdy może wyrobić sobie swoje zdanie na jej temat i te zdania mogą być podzielone oraz mogą być też ciekawym tematem do dyskusji.

 

 

Leave A Reply

Your email address will not be published.