[Recenzja Książki] Sam Holland – „EchoMan”

„Kto walczy z potworami, ten niechaj baczy, by sam przytem nie stał się potworem. Zaś gdy długo spoglądasz w bezdeń, spogląda bezdeń także w Ciebie.”
Fryderyk Nietzsche

Zastanawialiście się kiedyś co tak naprawdę ma w głowie seryjny morderca? Co nim kieruje i co popycha go do tych wszystkich okrutnych przestępstw? Dlaczego zabija? Po co to robi? Jak w ogóle można odebrać życie drugiemu człowiekowi ? Ja zadawałem sobie te pytania często, oglądając serie reportaży i filmów dokumentalnych o tych „najsławniejszych” seryjnych mordercach : Ted Bundy, Zodiak , Kuba Rozpruwacz, Ed Gein, Jeffrey Dahmer itd..
Teraz miałem okazję znów przyjrzeć się ich bestialskich poczynaniom dzięki książce Sam Holland „EchoMan”

Sam Holland zanim zdecydowała się na karierę pisarską w pełnym wymiarze godzin , studiowała psychologię i przez kilka lat pracowała jako specjalistka w dziale kadr. Efektem tej decyzji jest debiutancka powieść „EchoMan”.
Zawsze fascynowała się mroczną tematyką, a jej zamiłowanie do literatury ugruntowała się dzięki twórczości Stephena Kinga, Deana Koontza i Jamesa Herberta. Sama przyznaje , że jest entuzjastką makabry, a jej pasją są seryjni mordercy.

Na terenie całej Anglii dochodzi do serii pozornie niepowiązanych ze sobą morderstw. Za każdym razem sprawca działa w inny sposób , zawsze jest bezwzględny i niezwykle okrutny. Policja nie dostrzega miedzy zbrodniami żadnego związku. W śledztwie prowadzonym przez detektyw Elliot dochodzi do przełomu. Pojawia się teoria o naśladowcy, czyli zabójcy, który kopiuje najbardziej osławionych seryjnych morderców.
Śledczy szybko jednak dostrzegają zbieżności miedzy ostatnimi bestialskimi morderstwami i głośnymi sprawami z przyszłości. Czy zdążą powstrzymać sadystycznego mordercę, nim spróbuje wcielić w życie swój własny plan, który ma przyćmić wszystkie dotąd dokonania seryjnych morderców.

Jak na swój literacki debiut Sam Holland „EchoMan” to świetny thriller w którym ,każdy fan gatunku znajdzie dla siebie to czego oczekiwał sięgając po te książkę. Trup ścieli się gęsto, śledczy z problemami i chęcią osobistej wendety, oraz nieuchwytny morderca , który naśladuje najsłynniejszych zwyrodnialców jaki widział świat.

Autorka wykreowała bardzo dobrze postacie pierwszoplanowe jaki i te drugoplanowe. Każda postać jest wyjątkowa i wnosi coś do książki. Choć na pierwszy rzut oka postacie wykreowane w książce mogą nie wiele się różnić od innych bohaterów kryminałów , to widać , że autorka włożyła w to dużo pracy i wyszło świetnie.

Na duży plus powieści to makabryczne wręcz opisy zbrodni. Tych bardziej wrażliwych czytelników niektóre z nich mogą naprawdę przyprawić o gęsią skórkę i szybsze bicie serca. Opisane bardzo szczegółowo , momentami bym powiedział , że nawet dość wulgarnie morderstwa dają czytelnikowi do myślenia. Zadajesz sobie pytanie: Czy naprawdę może istnieć człowiek który mógłby zrobić coś takiego?
I choć w połowie książki możemy wysnuć pierwsze teorie na temat kto jest seryjnym mordercą , Holland rozwiewa nasze wątpliwości bardzo szybko i świetnie wodzi czytelnika za nos przez resztę książki.

„EchoMan” to świetny kryminał , z dobrą fabułą , niekończącą się akcją, dobrze wykreowanymi bohaterami , makabrycznymi opisami zbrodni. Znajdziemy tu wszystko czego każdy maniak kryminału chce przeczytać, sięgając po powieść Sam Holland. Dodam tylko jeszcze raz , że jest to debiut literacki autorki i jak na debiut wyszło bardzo , ale to bardzo dobrze. Osobiście książka mi się podobała. Jestem maniakiem kryminału , thrilleru , świata zbrodni i śmiało mogę powiedzieć, ze jestem usatysfakcjonowany. Chcemy wiecej Sam Holland i jej literackiej makabry. Polecam.

Napisz komentarz

Adres e-mail nie będzie opublikowany i widoczny