[Recenzja Książki] Simone St. James – „Motel Sun Down”

„Duchy dziś nie śpią. Są niespokojne.”

Wierzycie w duchy? Zjawy, zmory i inne zjawiska paranormalne? Czy wierzycie w niewidoczne gołym okiem nadprzyrodzone mroczne siły? I choć wiele osób podchodzi do tego tematu sceptycznie, Ja wierze w zło które czai się gdzieś pod osłoną nocy.
O duchach , nawiedzonych domach i innych złych bytach słyszymy od dawna. Każdy z was zna nie jedną historię która mrozi krew w żyłach i choć wydaje nam się ona nieprawdopodobna , gdzieś z tyłu głowy mamy tą myśl, że to mogło wydarzyć się naprawdę.
Wielu z was zapewne nie raz budziło się w nocy z uczuciem, że ktoś jest obok was, czuliście czyjąś obecność, że ktoś was obserwuję , ale po zapaleniu światła w pokoju nie było nikogo, tylko ten przeraźliwy chłód i strach…

Po krótkim wstępie do książki „Motel Sun Down” czas zapoznać się z autorką powieści. Jest to moje pierwsze i mam nadzieje nie ostatnie spotkanie z twórczością Simone St. James.

Simone St. James przez dwadzieścia lat pracowała w branży telewizyjnej, z której odeszła, by skupić się całkowicie na pisaniu.
Jest autorką popularnych i wielokrotnie nagradzanych książek: Motel Sun Down, Złamane dusze, Lost Among the Living, The Haunting of Maddy Clare. Swoją pierwszą opowieść o duchach, historię nawiedzonej biblioteki , stworzyła w liceum. Obecnie mieszka w Toronto z mężem i swoim rozpieszczonym kotem.

Fall w stanie Nowy Jork , 1982 rok. Viv Delaney opuszcza rodziny dom. Jej marzeniem jest przeprowadzić się do Nowego Jorku. Przypadek sprawia , że trafia do miasteczka Fell i zostaje nocną recepcjonistką w motelu Sun Down. Szybko jednak odkrywa , że motel jest nawiedzony, mimo to Viv postanawia zostać.
Fall w stanie Nowy Jork , 2017 rok. Carly Kirk siostrzenica Viv Delaney zastanawia się co tak naprawdę stało się z jej ciocią która trzydzieści pięć lat temu zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. By dowiedzieć się co tak naprawdę się stało , postanawia odwiedzić Fell.
Carly zatrudnia się w motelu Sun Down jako recepcjonistka i wkrótce zaczyna zagłębiać się w tajemnice , które nie dawały spokoju jej cioci. Zdaje sobie sprawę , że musi zmierzyć się z makabryczną przeszłością motelu.

„Motel Sun Down” to świetny thriller z elementami grozy, który przyprawia o dreszcze.
Thriller to jeden z moich ulubionych gatunków literackich i czytając książkę miałem wobec niej duże wymagania.

Fabuła książki toczy się w dwóch płaszczyznach czasowych. Zagłębiając się w lekturze skaczemy między rokiem 1982 a 2017. Takie połączenie przeszłości z teraźniejszością pozwala nam śledzić dwie historie jednocześnie. Raz śledzimy Vivian Delaney która zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach w Fell w 1982 roku , by za chwilę móc przenieść się do 2017 roku i śledzić losy Carly która chcę rozwikłać zagadkę zniknięcia ciotki sprzed trzydziestu pięciu lat.

Wielkim plusem powieści jest jej klimat. Tajemniczy , mroczny , przerażający, momentami przyprawiający nas o gęsią skórkę. Dreszczyk emocji gwarantowany , zwłaszcza podczas nocnego czytania. Autorka świetnie wykreowała dwie główne bohaterki książki. Vivian i Carly na pierwszy rzut oka są do siebie bardzo podobne, jednak z upływam kolejnych kartek w książce , można dostrzec , że różnią się od siebie i to bardzo.

W książce Simone St. James idzie wyczuć ducha Stephena Kinga. Nadprzyrodzone, paranormalne zjawiska, nawiedzone miejsca, gęsta i niespokojna atmosfera, bardzo tajemnicze postacie i zagadka do rozwiązania. Może dlatego , że jestem wielkim fanem Mistrza Grozy książka tak bardzo mi się podobała. I choć zakończenie książki nie jest spektakularne, wszystko bardzo dobrze łączy się w jedną spójną całość.

„Motel Sun Down” bez wątpienia mogę polecić wszystkim fanom thrilleru , horroru jak i kryminału. Czytając powieść Simone St. James na pewno poczujecie strach i lęk, bo o to przecież nam właśnie chodzi w książce o duchach , prawda?
Acha, bym zapomniał , czytajcie ją w dzień. Nie pytajcie dlaczego… Jeszcze mi za to podziękujecie. Polecam.

spot_imgspot_img

Subscribe

Related articles

Fontaines D.C. łączy siły z Rosalíą. Premiera utworu „Where Is Gone?”.

Poznaliśmy kolejny singiel z nadchodzącej płyty Fontaines D.C. "Dopamine...

Recenzja: Half Light – „ColorCode”. Każdy kolor ma swój dźwięk

Czy muzykę można opisać kolorami? Half Light na płycie...

„Królestwo” – premiera płyty ShataQS z udziałem Leszka Możdżera. Trasa koncertowa

Nie tworzę wyłącznie po to, aby muzyka dostarczała przyjemnych...

Kinowe premiery września

Wrzesień 2026 przyniesie sporo wyczekiwanych premier kinowych. Nie zabraknie...

Hollywood Vampires już za tydzień zagrają w Polsce

Hollywood Vampires powracają do Polski. W najbliższy czwartek zagrają...
spot_imgspot_img
Jarosław Janikowski
Jarosław Janikowski
Cześć jestem Jarek :) Uwielbiam czytać książki , szczególnie te mroczne, krwawe i pełne zbrodni . Sensacja, kryminał, thriller i horror to coś w czym się lubuję i się zachwycam. Stephen King to autor którego kochają i nienawidzą miliony osób , ja zaliczam się do tych pierwszych. Oprócz książek i bookstagrama którego prowadzę , lubię obejrzeć dobry serial i pograć w League of Legends. E-Sport to mój konik. Oglądam, kibicuję i gram. A tak w jednym zdaniu. To w porządku ze mnie gość :D