Renata Przemyk – Akustik Trio – Klub Apropos Wałbrzych

Renata Przemyk w poszukiwaniu swojego miejsca….

Klikając na zdjęcie zobaczysz fotorelacje z koncertu.

 Cały tydzień gdzieś podążamy, za czymś biegniemy. Przychodzi sobota- dzień odpoczynku i spędzania czasu w gronie rodzinnym, bardziej kameralnym. Zaczynamy szukać swojego miejsca i odnajdujemy je w… Wałbrzychu…

Tak, właśnie. W Wałbrzychu…Klub A’propos, punkt 20:00-Renata Przemyk-myślę: „wow! Idealny miejsce na chwile przy muzyce”.

Po godz. 20:00 pojawiła się Renata. Przywitały ją gromkie i gorące brawa. Atmosferę podsycały niesamowite światła: fioletowo-różowe. Artystka sama zaplanowała i wykonała aranżację do swojego występu. Tematem przewodnim było feng shui. Przejścia pomiędzy piosenkami dopełniane były lirycznymi przemyśleniami, czasami swobodnymi żartami i tajemniczymi uśmiechami. Najbardziej charyzmatyczny głos w Polsce nie zawiódł swoich wiernych fanów. Repertuar był złożony: były zarówno utwory ze starszych płyt, jak i z najbliższego mojemu sercu krążka „Odjazd”. Szczególnie ucieszyłem się z „Zony” , „Ile kosztuje miłość” i „Niech mnie ktoś obudzi”. To zdecydowanie perełki na tej płycie.

Po każdym utworze Renata, jak to sama określiła „upiększała się” , zdejmując lub dodając jakąś część garderoby. Pod jej nogami leżała pokaźna walizka z której wyjmowała dodatki.

Całość scenografii z wystrojem klubu wyglądała fenomenalnie klub A’propos chyba pomyślał o mniejszych fanach, bowiem wszystkie ściany pokryte były lustrami. To właśnie w nich odbijała się artystka i jej ekipa. Znakomity sposób na zapewnienie dobrej widoczności przy sali pełnej fanów.

Tuż przed godz. 22:00 koncert zbliżał się ku końcowi, jednak publiczność nie była skora do wypuszczenia Gwiazdy wieczoru, która nie pozostała dłużna. Na miłe zakończenie i tym samym pożegnanie usłyszeliśmy „Kochana”, który znany jest głównie w wersji duetu z Kasią Nosowską. Niezauważony nie pozostał także fakt, że Renata „upiększała” podczas występu nie tylko siebie, ale także każdy utwór: dźwiękami dzwonków, harmonią, gitarą…To zdecydowanie wszechutalentowana osoba!

Nie mogę także nie zwrócić uwagi na sam lokal. Nasuwa mi się tylko jedno słowo: piękny! Wspaniale wykończony, duża koncertowa sala, rewelacyjnie nagłośniona i oświetlona, wyborowe wino

i stonowane kolory. Całe dzieło wieńczy zgrana ekipa-bardzo chętna do pomocy, uśmiechnięta, zadowolona. Ja również byłem zadowolony…

Cudowny koncert Renaty Przemyk. Jestem pod ogromnym wrażeniem jej kunsztu, talentu muzycznego. Każda jej piosenka nosi w sobie głębokie przesłanie. Teksty są mistrzowskie. Wiem, co mówię. W końcu nie jestem laikiem, jeśli chodzi o poezję. Metamorfozy, epitety, onomatopeje, pleonazmy, a wreszcie zdania…Wszystko idealnie zgrane, perfekcyjnie dopasowane do głosu artystki. To jest prawdziwa sztuka, moi Państwo!

Na zakończenie występu Renata powiedziała, że wg feng shui każdy wraca do tego miejsca, z którego przyszedł. Coś w tym jest…

Ja na pewno tego wieczora znalazłem się w odpowiednim miejscu… I czasie… Myślę, że nie byłem jedyny…

Opracowanie recenzji i zdjęcia: Krzysztof Trefon

Link do publikacji na Katalogu Artystycznym! 

spot_imgspot_img

Subscribe

Related articles

Fontaines D.C. łączy siły z Rosalíą. Premiera utworu „Where Is Gone?”.

Poznaliśmy kolejny singiel z nadchodzącej płyty Fontaines D.C. "Dopamine...

Recenzja: Half Light – „ColorCode”. Każdy kolor ma swój dźwięk

Czy muzykę można opisać kolorami? Half Light na płycie...

„Królestwo” – premiera płyty ShataQS z udziałem Leszka Możdżera. Trasa koncertowa

Nie tworzę wyłącznie po to, aby muzyka dostarczała przyjemnych...

Kinowe premiery września

Wrzesień 2026 przyniesie sporo wyczekiwanych premier kinowych. Nie zabraknie...

Hollywood Vampires już za tydzień zagrają w Polsce

Hollywood Vampires powracają do Polski. W najbliższy czwartek zagrają...
spot_imgspot_img
Poprzedni artykuł
Następny artykuł