[Wywiad] LUNA: ,,Kocham noc i zawsze tworzę po zmroku”

LUNA, a właściwie Aleksandra Wielgomas, to polska piosenkarka, autorka tekstów i piosenek. W piątek 26 listopada br. ukazała się anglojęzyczna EPka LUNY, zatytułowana „Caught in the Night”. Wydawnictwo zadebiutowało w 14 zestawieniach New Music Friday w Spotify. Z okazji premiery EPki miałam przyjemność zadać kilka pytań artystce.

Dzień dobry! 26 listopada odbyła się premiera Twojej EPki pt. „Caught in the Night”. Jakie emocje Ci towarzyszą?

Jestem bardzo szczęśliwa, zwłaszcza że mojej Epki słucha już spora cześć świata. Czuję ogromną wdzięczność za to, co się dzieje. Mogę urzeczywistniać swoją wizję, tworzyć, co tylko chcę, a Wy chcecie tego słuchać 🤍

Jesteś zadowolona z finalnych efektów? Już jakiś czas temu wszystko było dopięte na ostatni guzik czy jeszcze coś dopracowałaś na ostatnią chwilę?

EPka była gotowa już od wakacji, czekałam tylko na odpowiedni moment, żeby podzielić się nią ze światem. Miałam nawet więcej utworów w języku angielskim, ostatecznie wybrałam tylko 5. W przyszłości może jeszcze do nich wrócę. Teraz dopinam materiał na polską płytę.

Twoje najnowsze wydawnictwo zadebiutowało w 14 zestawieniach New Music Friday w Spotify. Ta liczba robi na Tobie wrażenie? Wywołuje to bardziej ekscytację czy presję?

Zdecydowanie bardziej ekscytację. Jest to ogromnie mobilizujące i inspirujące do dalszego tworzenia. Czuję, że mogę coraz więcej!

Twoje poprzednie utwory, które nie znalazły się na EPce, były wykonywane w języku polskim. Co prawda utwory „Wirtualne przedmieścia” i „Zgaś” pojawiły się na niej, ale w języku angielskim. Dlaczego na EPce postawiłaś właśnie na angielski?

Chciałam rozgraniczyć trochę te dwa światy. Zaczęłam tworzyć równolegle w języku polskim i angielski. Jest to trochę inne doświadczenie. Jak już wspominałam EPka jest wydawnictwem anglojezycznym, zaś w języku polskim pojawi się zupełnie nowy album.

„Virtual Rivers” niesie za sobą imponujące przesłanie, opowiada o patrzeniu na życie z różnych perspektyw i o tym, jak na ludziach odbija się życie w świecie wirtualnym. Co Cię zainspirowało do podjęcia się takiej tematyki?

Bardzo często mam wrażenie, że balansuję na granicy kilku światów – tego artystycznego, wyobrażonego, ziemskiego, czy właśnie wirtualnego. Nigdy nie wiadomo, który z nich tak naprawdę jest prawdziwy. Tym utworem dzielę się trochę z emocjami, które towarzyszą mi na codzień. Jest on o zatraceniu się w innej rzeczywistości. Inspiracją do tego była po prostu ciągła potrzeba i presja obecności w świecie wirtualnym.

Zanim odbyła się premiera Twojej EPki, dostępne do odsłuchu były już 3 utwory, które się na niej znajdują i są singlami. Wraz z premierą EPki, Twoi odbiorcy poznali utwory „Fade” oraz „Palm Of Your Hand”. Planujesz wysinglowanie ich bądź nakręcenie do nich teledysków?

Tak! „Fade” to zdecydowanie mój ulubiony utwór, jest dla mnie najbardziej emocjonalną opowieścią. Bardzo bym chciała rozwinąć ją wizualnie.

Nazywana jesteś „fenomenem polskiej muzyki alternatywnej”. Zgadzasz się z tym określeniem czy jednak postrzegasz siebie inaczej?

Przede wszystkim jest mi bardzo miło za tak piękne określenie! Nie wiem, czy tworzę muzykę alternatywną, czy też pop. Pozostawiam sobie dowolność w tworzeniu muzyki, po prostu kreuję swój własny artystyczny świat.

Od zawsze ciągnęło Cię do muzyki alternatywnej i elektronicznej?

O dziwo nie! Kiedyś bliżej było mi do klasyki, muzyki filmowej i teatralnej. Śpiewałam chociażby w operze „Turandot”. Z czasem dojrzałam do własnej wizji i zobaczyłam ogrom możliwości w muzyce elektronicznej.

Twój singiel „Blind” trafił na nowojorski Times Square, w ramach akcji EQUAL, która została zorganizowana przez Spotify. Jakie to uczucie?

Chyba trudno mi je opisać. Był to dla mnie bardzo przełomowy moment. Wtedy, jako debiutantka a zarazem pierwsza Polka na Times Square poczułam, że nie istnieją żadne granice, że mogę spełniać swoje wszystkie marzenia.

Jesteś porównywana do norweskiej artystki, AURORY. Faktycznie czerpiesz z jej twórczości czy jest to zupełny przypadek?

Bardzo lubię Aurorę, myślę, że mamy ze sobą coś wspólnego. Może to nieziemska energia. Jednak muzycznie inspiruję się bardziej Björk, Sevdalizą, czy FKA Twigs.

Twój pseudonim artystyczny pochodzi od łacińskiego księżyca i od tego, że zdarza Ci się lunatykować. Dlaczego akurat księżyc?

Kocham noc i zawsze tworzę po zmroku. W księżycu jest coś niesamowicie tajemniczego i hipnotyzującego. Chciałabym, żeby taka też była moja muzyka.

Wiosną 2022 roku debiutancki album? Masz już przygotowany materiał?

Tak, zostały już ostatnie szlify. Wkrótce więcej informacji o premierze! Będzie to materiał w całości napisany w języku polskim. Mogę zdradzić, że jeden z tekstów będzie adaptacją wiersza Leśmiana.

Dziękuję za rozmowę!

DZISIAJ POJAWIŁO SIĘ NA YOUTUBE NAGRANIE Z LIVE SESSION Z UTWOREM ,,BLIND”:

Napisz komentarz

Adres e-mail nie będzie opublikowany i widoczny