zespół.usmi wydał nowy singiel „Z+N”

Po takich singlach jak „Chciałbym” i „Neony” zespół.usmi publikuje trzeci singiel, na który jego fani czekali prawie rok! Do piosenki powstał teledysk nakręcony nad polskim morzem, w pięknej scenerii z bliskimi przyjaciółmi poety.usmi, a jego premiera w ten piątek, 17 października – możecie zapisać sobie przypominajkę pod linkiem:

Od autora:
Z+N, czyli Zawsze + Nigdy. Dwa najtrudniejsze słowa, jakie możemy sobie dać. 

Z jednej strony naiwny wakacyjny romans, z drugiej walka o siebie pośród oczekiwań bliskich.

Piosenka powstała nad morzem, co słychać w każdej nostalgicznej nucie tej początkowo akustycznej ballady, która w długiej, improwizowanej formie stanowiła mocny punkt koncertowego repertuaru.usmi podczas pierwszej trasy koncertowej. Odkąd pojawił się pomysł, by ją wydać, wiedziałem, że musi być to duet wokalny, nie tylko dlatego, że nie uważam się za wybitnego wokalistę, lecz także by pokazać dwie strony tej samej historii.

Gorzkiej historii o tym, jak spontaniczność poprzez doświadczenie zmienia się w zapobiegawczość. Oto chemia.usmi Z+N= „dorosłość”. Dorosłość, którą na szczęście każdy rozumie inaczej.

Muzycznie, mamy tu do czynienia z pięknie prostą monodią we wstępie, której melodię prowadzi gitara akustyczna, co podkreśla klimat nadmorskiego ogniska na plaży, jednak w miarę trwania utworu, cofam się w czasie nie tylko lirycznie – jest tu powrót do gitarowych korzeni, w postaci klasycznej rockowej gitary solowej, która pojawia się troszkę niespodziewanie i do samego końca dodaje utworowi pierwiastka, który był we mnie zawsze, a który wreszcie nauczyłem się akceptować.

Utwór ten jest wyjściem ze strefy komfortu – pierwszy raz od dawna postanowiłem postawić w 100% na produkcję DIY. Wszystkie instrumenty nagrałem w domu, i wspólnie z Natalią miksowaliśmy w jej studiu, gdzie zrodził się także pomysł realizacji teledysku.

O klipie:
Pomysł na obraz rodził się etapami, jednak od samego początku pewne było, że scenerią tej historii będzie spokojne, nadmorskie miasteczko. Scenariusz powstał spontanicznie, kiedy nagrywaliśmy żeńskie wokale Natalii i Zosi – wtedy dostrzegłem w nich potencjał na ekranową parę. Historia inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami, których świadkiem byłem, jednak jej finał w prawdziwym życiu okazał się zupełnie inny. 

Za kamerą stanął mój przyjaciel, świetny muzyk i filmowiec – Oskar Bork.

Był to więc przede wszystkim projekt stworzony przez najbliższych mi znajomych, co jeszcze bardziej podkreśla jego osobistą wartość.

spot_imgspot_img

Subscribe

Related articles

Harry Styles zaprezentował teledysk do „Coming Up Roses”.

Harry Styles znowu tańczy. Artysta udostępnił teledysk do "Coming...

Fontaines D.C. łączy siły z Rosalíą. Premiera utworu „Where Is Gone?”.

Poznaliśmy kolejny singiel z nadchodzącej płyty Fontaines D.C. "Dopamine...

Recenzja: Half Light – „ColorCode”. Każdy kolor ma swój dźwięk

Czy muzykę można opisać kolorami? Half Light na płycie...

„Królestwo” – premiera płyty ShataQS z udziałem Leszka Możdżera. Trasa koncertowa

Nie tworzę wyłącznie po to, aby muzyka dostarczała przyjemnych...

Kinowe premiery września

Wrzesień 2026 przyniesie sporo wyczekiwanych premier kinowych. Nie zabraknie...
spot_imgspot_img
Mariusz Majchrzak
Mariusz Majchrzak
Miłośnik książek z gatunku fantastyka, kryminał, thriller i reportaż. Nie słucha muzyki pod względem gatunków, lecz w zależności od nastroju wertuje poprzez tematyczne playlisty na spotify. W wolnych chwilach medytuje, uprawia nordic walking i robi swoje piosenki.