[Recenzja Płyty] Natalia Nykiel – „Regnum”

Natalia Nykiel po pięciu latach wróciła z nowym albumem. Promowała go singlami P.R.I.D.E., Królestwo, Epoka X, Taka jak Ty oraz Pętla. Idąc z biegiem czasu, artystka zdecydowała się odkrywać album, jak widać, wieloma piosenkami, więc nowości nie otrzymamy zbyt wielu. Jak wspomniane nowości mają się do znanych już singli?

Natalia stawia na eksperymenty i idzie dalej. Na Regnum możemy spotkać nie tylko electro-pop wysokiej jakości, ale też ballady List za widnokrąg czy (akurat w tym przypadku uważam niepotrzebnie…) country w postaci piosenki Ocean. Wolałbym jednak nową piosenkę, która lepiej zakończyłaby krążek.

Po odsłuchaniu całego longplaya uważam, że większość najlepszych momentów na płycie poszła na single, ale oczywiście Natalia zrobiła miłe niespodzianki na przykład w postaci najlepszej piosenki na płycie jak i uważam, że w jej karierze – Urok. Kto obserwuje karierę Nykiel, wie, że ta interesuje się językiem hiszpańskim. Pod koniec utworu Urok czeka spore zaskoczenie – artystka śpiewa po hiszpańsku i szczerze mówiąc nie słyszałem lepszego połączenia dwóch języków w jednej piosence.

Drugie wyróżnienie należy się prostej balladzie, ale jakże pięknej List za widnokrąg, które jest nagrane w duecie z Piotrem Roguckim. Chciałbym posłuchać tego typu piosenek od artystki w tym klimacie.

Regnum jest płytą, do której potrzeba czasu, a to moim zdaniem bardzo dobrze o niej świadczy, bo nie są to proste piosenki, które kocha się od pierwszego odsłuchania. Takim przykładem jest piosenka Tu nie ma fobii – muzycznie przywodzi mi na myśl starożytnych Egipcjan, co mocno wybija ją na najciekawszy numer na płycie. Dla fanów Natalii faworytem z nowości może okazać się Oczy, kontur, cień. Chwytliwy i radiowy refren sprawia, że zostaje w głowie i nuci się ją w myślach.

Muzycznie płyta jest bardzo różnorodna, bo jest i electro-pop, pianino, alternatywne, totalnie niemainstreamowe brzmienia no i country – Epoka X, Atlantyk i Ocean.

Natalia Nykiel tą płytą może dotrzeć do szerszego grona odbiorców ze względu na swoje zamiłowania muzyczne i eklektyzm. Nie ma na trzeciej płycie artystki momentu, który nudzi (po za bonusem w postaci utworu Ocean)

spot_imgspot_img

Subscribe

Related articles

Harry Styles zaprezentował teledysk do „Coming Up Roses”.

Harry Styles znowu tańczy. Artysta udostępnił teledysk do "Coming...

Fontaines D.C. łączy siły z Rosalíą. Premiera utworu „Where Is Gone?”.

Poznaliśmy kolejny singiel z nadchodzącej płyty Fontaines D.C. "Dopamine...

Recenzja: Half Light – „ColorCode”. Każdy kolor ma swój dźwięk

Czy muzykę można opisać kolorami? Half Light na płycie...

„Królestwo” – premiera płyty ShataQS z udziałem Leszka Możdżera. Trasa koncertowa

Nie tworzę wyłącznie po to, aby muzyka dostarczała przyjemnych...

Kinowe premiery września

Wrzesień 2026 przyniesie sporo wyczekiwanych premier kinowych. Nie zabraknie...
spot_imgspot_img