[Recenzja książki] „Bratny. Hamlet rozstrzelany”, Emil Marat

Biorąc do ręki książkę pt. „Bratny. Hamlet rozstrzelany” spodziewałam się typowej biografii pisarza Romana Bratnego, znanego chyba najbardziej z powieści „Kolumbowie. Rocznik 20”. Czy dostałam to, czego oczekiwałam? Niekoniecznie. Czy czuję się rozczarowana? W pierwszych chwilach lektury chyba czułam się zawiedziona, potem postanowiłam delektować się tym, co ofiarowała mi książka, niezależnie od oczekiwań.

Emil Marat, autor biografii Romana Mularczyka, znanego czytelnikom jako właśnie Roman Bratny, popełnił dzieło pod wieloma względami wielkie. Wychodząc z miejsca, gdzie  centralnym punktem jest Bratny, przedstawił rewelacyjny obraz życia najpierw w przedwojennej Polsce, potem w czasach okupacji, na koniec w PRL-u. Można powiedzieć, że nie on pierwszy i nie on ostatni. I to prawda. Temat omawiano już wcześniej, jednak Marat przedstawił go z zupełnie innej perspektywy. Przede wszystkim autor dla poszczególnych wydarzeń z  życia rodziny Mularczyków szukał odbicia w twórczości Bratnego, wskazywał na wzorce bohaterów wśród ludzi z najbliższego otoczenia. Omówił także całą twórczość pisarza ze wskazaniem na odbiór i odzew wśród współczesnych mu czytelników.

Przy okazji opisywania lat powojennych Marat przedstawił i przenikliwie opisał PRL-owski świat literacki i kulturalny tych czasów.

Zaletą książki jest niewątpliwie solidne, dogłębne potraktowanie tematu. Na kartach książki znaleźli się zarówno znajomi Romana Bratnego jak i jego rodzina. Wszyscy zostali potraktowani w miarę jednakowo, ich losy opisano ogólnikowo, ale już ich odbicia w utworach pisarza zostały prześledzone wręcz wyczerpująco. Podobnie rzecz ma się z wydarzeniami, które Bratny wykorzystał w swojej twórczości.

„Bratny. Hamlet rozstrzelany” to na pewno idealne źródło informacji dla osoby poszukującej wiedzy na temat literackiego światka komunistycznej Polski. Marat drobiazgowo przedstawił koleje nawet nie losów, a myśli i poglądy Bratnego i pisarzy mu współczesnych, przy czym zdobył się na coś wielkiego, mianowicie na obiektywizm. Przedstawiał fakty, rzadziej opinie, ale zgodne z historią, nie sympatiami czy modną ideologią. I czynił to zarówno wtedy, gdy omawiał twórczość autora „Kolumbowie . Rocznik 20”, jak też przedstawiając myśli i poglądy innych twórców tamtych czasów.

Żeby jednak nie było tak słodko, napiszę, że w tej książce zabrakło mi czegoś. Mianowicie w „Bratnym…” brakowało mi troszkę Bratnego. Owszem, wyłonił się obraz Romana Mularczyka/ Bratnego, ale niezbyt niewyraźny i jakiś niepełny. Czuję niedosyt człowieka.

Podsumowując więc, biografia „Bratny. Hamlet rozstrzelany” to pozycja bardzo solidnie napisana, z dopracowanym materiałem, w którym Emil Marat bezstronnie przedstawił świat Romana Mularczyka: w pewnym stopniu rodzinny, dużo lepiej literacki. Zaprezentował wydarzenia, jakie zainspirowały literata do napisania poszczególnych wątków w opowiadaniach czy powieściach i wytypował osoby, które zainspirowały Bratnego do wykreowania swoich bohaterów. Wszystko w dodatku oparł na solidnych źródłach i materiałach.

Wisienką na tym torcie jest piękny, literacki język, którego coraz bardziej brakuje mi w dzisiejszej literaturze. I tylko chciałabym więcej szczegółów o samym bohaterze, jego dniu codziennym i drobnych, zwyczajnych czynnościach.

spot_imgspot_img

Subscribe

Related articles

Harry Styles zaprezentował teledysk do „Coming Up Roses”.

Harry Styles znowu tańczy. Artysta udostępnił teledysk do "Coming...

Fontaines D.C. łączy siły z Rosalíą. Premiera utworu „Where Is Gone?”.

Poznaliśmy kolejny singiel z nadchodzącej płyty Fontaines D.C. "Dopamine...

Recenzja: Half Light – „ColorCode”. Każdy kolor ma swój dźwięk

Czy muzykę można opisać kolorami? Half Light na płycie...

„Królestwo” – premiera płyty ShataQS z udziałem Leszka Możdżera. Trasa koncertowa

Nie tworzę wyłącznie po to, aby muzyka dostarczała przyjemnych...

Kinowe premiery września

Wrzesień 2026 przyniesie sporo wyczekiwanych premier kinowych. Nie zabraknie...
spot_imgspot_img