[Recenzja Płyty] Taylor Swift – „Fearless (Taylor’s Version)”

Fearless to druga płyta w dyskografii Taylor Swift. Wydana  11 listopada 2008 roku, po niecałych 13 latach doczekała się nowej wersji. Dlaczego nowej i o co chodzi w ogóle z tymi ponownymi nagraniami wszystkich płyt artystki, począwszy od debiutanckiego „Taylor Swift” po „RED”. Póki co bez „reputation”, ponieważ do listopada 2022 roku artystka prawnie nie może jeszcze tego zrobić. Jednak wiadomo, że i „reputation” zostanie ponownie nagrane.

W 2019 roku mastery do pierwszych sześciu płyt Taylor zostały sprzedane przez niezależną wytwórnię Big Machine, do której artystka należała, a kupił je Scooter Braun (menager Ariany Grande, Justina Biebera czy Demi Lovato). Taylor oraz jej fani i wielu artystów z branży nie kryli swojego oburzenia. Tracąc prawa do masterów Taylor zdecydowała, że nagra ponownie te płyty będąc już wolną artystką.

Robiąc przy tej okazji prezent dla fanów, Swift do wersji „Platinum Edition” dorzuciła 6 nowych piosenek „z szuflady” – „from the vault”. Kilka z nich było już znanych, albowiem wyciekły one do Internetu po wydaniu płyty w 2008 roku. W ten sposób Taylor zdecydowała się kontynuować historię napisaną przez siebie na początku swojej kariery. 

Jak na tle całej płyty wyglądają nowe utwory z „from the vault”?

Taylor dodając nowe utwory do ponownie nagranej „Fearless” dała do zrozumienia, że wbrew pozorom… ta płyta niekoniecznie została nagrana tylko i wyłącznie dla nastoletnich osób ze złamanym sercem. Odświeżona wersja sprawia, że emocje i teksty zawarte na płycie zyskały „nowe życie” i są aktualne jak nigdy dotąd. W ten sposób możemy również zobaczyć ewolucję Taylor tej z 2008 roku do tej z 2021 roku, którą jest teraz. Głos wokalistki dojrzał przez te wszystkie lata, a dawne piosenki zyskały na wartości.

O samym albumie Taylor mówi tak:

„Fearless był albumem pełnym magii i ciekawości, błogości i zniszczenia młodości. Był to dziennik przygód i poszukiwań nastoletniej dziewczyny, która uczyła się drobnych lekcji z każdym nowym pęknięciem fasady bajkowego zakończenia, które pokazano w filmach.”

Przed premierą odświeżonej wersji płyty poznaliśmy „ You All Over Me” z Maren Morris oraz „Mr. Perfectly Fine”, choć to „Don’t You” mówiące o tęsknocie za dawną miłością oraz „Bye Bye Baby” najmocniej chwyciły mnie za serce. W sposób jaki brzmią łączą się z tym, w jakim miejscu jest teraz Taylor – po wydaniu „ folklore” oraz „evermore”.  Wzajemnie się uzupełniają, a ja mam nadzieję, na to, że Taylor zostanie w alternatywie i country przez jakiś czas, bo to ten gatunek sprawia, że chce się wracać do tych nagrań. Swift wspaniale się odnajduje w tej muzyce, ale też z niej się wywodzi. Nie sposób tego ukryć.

Za płytę „Fearless” Taylor otrzymała mnóstwo nagród muzycznych w tym Grammy w kategorii „Album Roku” i była wówczas najmłodszą artystką, która tego dokonała. Zastąpiła ją dopiero Billie Eilish w 2020 roku.

Nie chcę się rozpisywać na temat całego „Fearless” ponieważ ta płyta jest wystarczająco znana dzięki takim singlom jak „Love Story” , „White Horse” czy „You Belong with Me”.

Nową wersję „Fearless (Taylor’s Version)” z sześcioma „nowymi” piosenkami możecie posłuchać na ->

Oraz zamówić w sklepie empik.com – (premiera fizycznej wersji w Polsce 16 kwietnia)

https://www.empik.com/fearles-taylor-s-version-swift-taylor,p1267197375,muzyka-p
Leave A Reply

Your email address will not be published.