Recenzja „Biesy” – Fiodor Dostojewski

Opowieść o upadku indywidualnej wolności

„Biesy” to wielowątkowa saga, która misternie snuje diaboliczną opowieść o upadku szlachetnych idei indywidualnej wolności. Osadzona w okresie carskiego samodzierżawia, powieść ukazuje, jak te ideały, niezgrabnie formowane w restrykcyjnym społeczeństwie, przemieniają się w nihilizm, prowadząc do bezładnych ruchów rewolucyjnych i terroryzmu. Akcja powieści rozgrywa się w okolicach roku 1870, w prowincjonalnym miasteczku, które staje się epicentrum próby rewolucji.

Labirynt ludzkich dusz

Gdy zaczynałem tę powieść mniej więcej wiedziałem czego spodziewać się po Dostojewskim. Oczekiwałem podróży przez labirynty ludzkiej duszy i ówczesnego społeczeństwa. Nie byłem przygotowany jednak na świat pełen napięć, niepokoju i ideologicznych zawirowań. Bohaterowie tej historii stają się symbolem skomplikowanych relacji społecznych i politycznych tamtych czasów. Dostojewski ukazał tu niebezpieczne skutki moralnego nihilizmu, który zaczynał nabierać sił w końcówce XIX wieku.

 

Styl autora

Dostojewski w „Biesach” pisze z mądrością i ironią, stając w obronie zwykłego człowieka, którego próbują wykorzystać ideolodzy władający diabelskimi przekonaniami. Jednocześnie zapowiada on totalitarne koszmary XX wieku, które pozbawiły jednostkę jej znaczenia i godności. A sam styl autora jest nie do podrobienia i idealnie pasuje do tego tematu.  Z pozoru ciężki, pełen zbędnych słów, porównań i innych ozdobników. Ale gdy czytelnik otrząśnie się z pierwszego szoku i „oczyta się” z językiem Dostojewskiego, może liczyć na niezwykłe doznania czytelnicze. Mógłbym czytać zupełnie bezsensowne rozważania, a i tak sprawiłoby mi to przyjemność. Historia „płynie”, a my w raz z nią, gdy wgłębiamy się w rozległe monologi bohaterów.

Portret Dostojewskiego autorstwa Wasilija Pierowa, 1872

Gęsta atmosfera emocji

W zasadzie to powieść pozbawiona większych wad. Można przyczepić się jedynie do zbyt długiego rozpoczęcia historii, które jest niczym więcej jak obyczajówką z elementami romansu. Myślę, że było to jednak konieczne, żeby ukazać mechanizmy rządzące małym miasteczkiem, gdzie każdy każdego zna, a wieści roznoszą się w błyskawicznym tempie. Nakreśliło to też motywacje i charaktery bohaterów, którzy, jak to u Dostojewskiego, mdleją z emocji, cierpią na duchowe schorzenia, a ich życie pełne jest gwałtownych zrywów i namiętności.

 

Zapowiedź przyszłego totalitaryzmu

Wypełniona gęstą atmosferą mrocznych emocji, mieszając obłudę ze szlachetnością, nienawiść z współczuciem, niewinność z amoralnym cynizmem, „Biesy” stają się zniekształconym odbiciem ówczesnych, a czasami nadal aktualnych, intelektualnych marzeń o ludzkiej utopii. Ponadto, powieść zawiera proroczą zapowiedź stalinowskiej wersji totalitaryzmu, wnikliwie analizując mechanizmy upadku ideologii i ludzkich dusz.

spot_imgspot_img

Subscribe

Related articles

Fontaines D.C. łączy siły z Rosalíą. Premiera utworu „Where Is Gone?”.

Poznaliśmy kolejny singiel z nadchodzącej płyty Fontaines D.C. "Dopamine...

Recenzja: Half Light – „ColorCode”. Każdy kolor ma swój dźwięk

Czy muzykę można opisać kolorami? Half Light na płycie...

„Królestwo” – premiera płyty ShataQS z udziałem Leszka Możdżera. Trasa koncertowa

Nie tworzę wyłącznie po to, aby muzyka dostarczała przyjemnych...

Kinowe premiery września

Wrzesień 2026 przyniesie sporo wyczekiwanych premier kinowych. Nie zabraknie...

Hollywood Vampires już za tydzień zagrają w Polsce

Hollywood Vampires powracają do Polski. W najbliższy czwartek zagrają...
spot_imgspot_img
Dawid Gajewski
Dawid Gajewski
Chłonę kulturę całym sobą. Oglądam filmy każdego gatunku, z każdych lat i z wielu krajów. Czytam wszelaką fantastykę, książki historyczne, a ostatnio zasmakowałem w biografiach i literaturze pięknej. Za to jeśli chodzi o kryminały, to można powiedzieć, że jestem jaroszem. Najbardziej cenię nietuzinkową twórczość i oryginalność w opowiadaniu historii. Na każdą okoliczność mam przyszykowany cytat. Ponadto uwielbiam koty, yerbę, Amerykę Południową i retro gry.